Posty

Wyświetlam posty z etykietą DIY

110. Bordowa letnia sukienka

Obraz
 Nie było mnie tutaj tak długo, że zaskoczył mnie nowy interfejs nawigacji Bloggera! Muszę przyznać, że nieźle to wygląda i chyba szybko się do niego przyzwyczaję.  Wreszcie nadeszło upragnione przeze mnie upalne lato. Gorące dni i ciepłe noce. Takie lato lubię najbardziej. W zeszłym roku bardzo nas rozpieściło, a przynajmniej mnie. W tym roku przypomniało, dlaczego w języku polskim jest rodzaju nijakiego.  Dziś prezentuję Wam sukienkę, którą uszyłam z wykroju Sukienka Swobodna od Joulenka , która prowadzi sklep Twoje Wykroje . Na blogu pojawił się już wpis z udziałem Spódnicy Luzackiej, pojawi się ich jeszcze kilka.  

109. Granantowy sweter

Obraz
Choć pierwszy dzień wiosny już za nami, zima nie całkiem odpuściła. I granatowy sweter znowu wyciągnęłam z szafy. Mam go już jakiś czas i bardzo go lubię. Jest ciepły, a jego pudełkowy krój sprawia, że nie czuję się w nim jak w bezkształtnej masie. Nie lubię zbyt obszernych ubrań, wydają się mało schludne. sweter zrobiony z włóczki Drops Lima. Choć nie jestem fanką białych ubrań, a tym bardziej spodni i spódnic, jednak sprawiłam sobie jedna parę i jestem z niej całkiem zadowolona. Z ciemnymi górami, których mam całkiem sporo, wygląda to całkiem dobrze. Życzę Wam dużo zdrowia!

108. Wełniana spódnica z Twoje Wykroje

Obraz
Dziś chciałam Wam zaprezentować moją czarną spódnicę. Uszyłam ją sobie na przywitanie nowego roku. Wykrój na nią można znaleźć tu . Polecam Wam bardzo tę stronę, zwłaszcza tym osobom, które chciałyby nauczyć się szyć. Można tam również zapisać się na kurs. Co prawda nie korzystałam z samych kursów, jednak korzystanie z wykrojów i ich opisów oraz zasobów bloga Joulenki , twórczyni strony Twoje Wykroje i mogę stwierdzić, że te kursy są dobrze zrobione i dzięki nim można naprawdę dobrze nauczyć się szyć i doskonalić swoje umiejętności. Oprócz spódnicy szyłam też sukienkę oraz top, które są dostępne w sklepie. Je także zaprezentuję na blogu. Wykrój na tę spódnicę mnie urzekł, bo bardzo lubię taki typ ubrań. Można je stylizować na wiele sposobów. Są uniwersalne i wygodne, dobrze się je nosi. I tak jak w przypadku mojego ulubionego wykroju na sukienkę tak i tu kolekcja będzie się rozrastać. Cienką wełenkę mam już nawet nie pamiętam skąd. Pokusiłam się też o doszycie podszewki, bo jednak t...

105. Trzecia niedziela adwentu

Obraz
Trzecia niedziela adwentu już praktycznie za nami. W okolicach Bożego Narodzenia dużo mówi się o prezentach. Reklamy rozbudzają nasze pożądanie, spcece od marketingu próbują nas namówić na kupno jak największej liczby prezentów. Wiele fundacji w tym czasie uaktywnia się apelując do naszych serc, by dla każdego święta były wyjątkowym czasem. Gdzieś tam w tle mówi się, że istotne jest nie tylko przyjmowanie podarunków, ale też dawanie od siebie. Żyjemy w świecie, w którym można kupić wiele niezwykłych towarów, a świat dzieli się na ludzi, którzy twierdzą, że wszystko ma swoją cenę i na tych, którzy uparcie tkwią w przekonaniu, że niektórych rzeczy kupić nie można. Warto o tym pamiętać, gdy wybieramy się na świąteczne zakupy. Trzecia niedziela adwentu to czas, gdy mam już większość prezentów przygotowanych do rozdania. Zagracają moją szafkę. W świąteczny ranek wyda się ona taka pusta i smutna bez kolorowych pakunków. Mam trochę fioła na tym punkcie. Każdego roku wybieram jakiś styl, kol...

104. Druga niedziela adwentu

Obraz
Na adwentowym wieńcu zapłonęła kolejna świeca, a wieczory robią się coraz dłuższe i chłodniejsze. "To właśnie miłość" już obejrzałam. Szafa powoli zapełnia się srebrzystymi pakunkami (w tym roku ten kolor przewodzi na opakowaniach prezentów). Niebawem kuchnia wypełni się korzennym zapachem ciasteczek, a ich aromat powoli zacznie ogarniać cały dom. Świąteczne piosenki będą umilać przedświąteczną krzątaninę. Dziś czas na ozdoby choinkowe. Choć u nas choinka pojawia się kilka dni przed świętami. Wiem, że w wielu domach świąteczne drzewka pojawiają się dopiero w Wigilię. Zauważyłam jednak, że są domy, w których choinka pojawia się już w połowie adwentu. U nas zielone drzewko stoi do oporu, raczej staram się, by wytrzymało chociaż do moich imienin. W poprzednich latach publikowałam posty z ozdobami świątecznymi, które wykonałam na szydełku. Faktycznie wiszą one na mojej choince co roku, czasem zmienia się ich skład, coś dodaję, z czegoś rezygnuję. Choinka zawsze jest biała. Cała...

103. Pierwsza niedziela adwentu

Obraz
Gdy na zewnątrz robi się coraz chłodniej, czas wyciągnąć wełniane płaszcze i ciepłe szale, do pracy wstaję, gdy jest ciemno i wracam już po zachodzie słońca, to wiem, że zbliża się koniec roku, a wraz z nim kolejne Boże Narodzenie. Ale zanim to nastąpi to kolejna okazja do przeżycia jednego z moich ulubionych okresów roku: Adwentu. Pierwsza niedziela adwentu to równocześnie początek nowego roku kościelnego. W tę niedzielę przypominamy sobie znów, że nad naszym światem panuje Bóg i to on zadecyduje o jego końcu. Że w każdej chwili powinniśmy być gotowi na Jego ponowne przyjście. Nie tylko na nadchodzące święta, ale zawsze. Uwielbiam Adwent, uwielbiam Boże Narodzenie. To mój ulubiony czas w roku, choć jest bardzo wymagający. W ciągu tych czterech niedziel podzielę się z Wami tym, co robię w adwent i jak przygotowuję się do świąt. Dziś dwa symbole adwentowe, które w moim domu wyznaczają jego rytm: kalendarz adwentowy i wieniec adwentowy. Kalendarz adwentowy Kalendarz adwentowy to ...

102. Miętowa wyprawka

Obraz
Szycie dla dzieci to bardzo wdzięczny temat. Materiały są piękne, kolorowe, mają urocze wzorki. Są miękkie, delikatne i świetnie się z nich szyje. Świat dzieci zawsze mnie kusił i zawsze był dla mnie atrakcyjny, chyba dlatego, że nie do końca jestem dorosła. Czasem wolę pobawić się masą plastyczną niż pościerać kurze z póki, pokolorować obrazek kredkami niż poprasować albo po prostu poukładać Lego Duplo.

101. Minionkowe kompleciki

Obraz
Niemal każdy post zaczynam słowami, długo mnie tu nie było, będę pisać częściej. Ale czy ma sens się tłumaczyć? Jak wiecie to moje miejsce i nie mam zamiaru się tu kajać. Jest to moje hobby i przyjemność, więc będę publikować tak często jak mi się podoba, bo na pierwszym miejscu jest szycie, a pisanie bloga to miły dodatek i asumpt do dalszego rozwoju. Dziś chciałam Wam pokazać jesienno- zimowe czapeczki z kominami dla przedszkolaków. Choć lato jeszcze w pełni (ja też mam na maszynie jeszcze letnie ubrania), to na dzisiejsze wejście wybrałam właśnie je. Przepis ma ten uroczy i praktyczny komplet znajdziecie w książce "Mamo, uszyj mi!" Choć od razu zaznaczam, że jeżeli szyjecie czapeczkę z grubszych dzianin, to warto wybrać rozmiar, nawet dwa większy niż wypada na dziecko. Ja uszyłam oba z dresówki w minionki i dzianiny minky. Komplety są dwustronne. Przez użytkowników są lubiane, bardzo podoba im się zwłaszcza mięciutki polarek w kropeczki na kominie, który delikatnie ok...

100. Worek na buty

Obraz
Setny post... Pięknie to wygląda. Miało być coś specjalnego, takiego wyjątkowego, jakaś super wystrzałowa sukienka, niesamowity płaszcz, jakieś wielkie WOW! po prostu. Ale moja przewrotna dusza i jeszcze bardziej przekorny los sprawiły, że będzie dziś "tylko" worek na kapcie. Ale czy to tylko worek? Z jednej strony tak, a z drugiej czuję, że to jeden z ważniejszych przedmiotów w życiu dziecka. Ja do dziś pamiętam mój pierwszy worek na kapcie! Był z grubego płótna w kolorze naturalnym, lekko wybielonym i była na nim duża uśmiechnięta biedronka niosąca książki. Naprawdę! I kiedy o tym pomyślę, to inaczej na to patrzę. Pamiętam niektóre zabawki, ubrania i właśnie ten worek. Kolejnych już nie. Ten pierwszy. Mam nadzieję, że dziedzic też zapamięta. Choć ciocie nie bardzo rozumieją koncepcję: Mam w przedszkolu las i jeża. To zdanie, mimo wszystko to wypowiadane jest z wyraźną dumą i zadowoleniem. Przy szyciu worka posłużyłam się moimi ulubionymi szwami francuskimi. Uw...

99. W serduszko

Obraz
Serduszko w tej bluzce nie jest oczywiste. Bluzka jest czarna, więc to połączenie nie jest dobrze widoczne, ale nie mniej urocze. Nigdy wcześniej nie szyłam ubrań, które miałyby taki szew i uszyłam ją w jednym kolorze, by ewentualne błędy nie rzucały się w oczy. Zresztą nie miałam mądrego pomysłu na połączenie jakiś dwóch materiałów. Nie wszystkie moje uszytki darzę jednakowym sentymentem. Są takie, których dość szybko się pozbywam. Ta bluzka na pewno zostanie ze mną na dłużej. Jest bardzo wygodna, jest z dżerseju, nie rozciąga się i po prostu pasuje do innych moich ubrań. Lubię nosić ją do moich ulubionych spódnic, które pojawiały się na blogu. Tu z dodatkiem jeansowej kurtki. Kupiłam ją latem, bo myślałam, że będę ją nosić w chłodniejsze dni i letnie wieczory, ale jakoś przeleżała w szafie cały sezon i jesienią już wylądowała w worku rzeczy do oddania. Kiedy założyłam tę bluzkę do ciemnej spódnicy stwierdziłam, że jednak czarny żakiet będzie wyglądał bardziej jak na pogrzeb niż do...

98. Szydełkowa chusta

Obraz
Pewnie tego nie pamiętacie, bo nawet ja tego nie pamiętam, ale blogowanie zaczęło się właśnie od szydełka i drutów. Więc dziś taki powrót do źródeł. Moje zamiłowanie do dziwnych odcieni różu z wiekiem się pogłębia i mam coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednich nazw na kolory, które wybieram do swojej garderoby. Jest to tym trudniejsze, że kolory te jednocześnie są bardzo niewdzięczne w fotografowaniu i oddanie ich rzeczywistej barwy - odcienia, nasycenia, głębi jest bardzo trudne. Możecie mieć wrażenie, że na każdym zdjęciu jest inny kolor. Faktycznie, nie są identyczne, bo były robione w różnych oświetleniach i w rzeczywistości ten kolor tez zachowuje się różnie w zależności od światła. Jest po prostu wielowymiarowy. Ale jaki to kolor. Ja przyjmuję, ze jest to jagodowy róż. Już nie fioletowy, ale jeszcze nie całkiem różowy. Trochę jak bordowy z dodatkiem niebieskiego tonu. Można by powiedzieć, że oberżynowy. W palecie jednego z producentów torebek używa się określenia San...

96. Motyla noga, to już koniec roku

Obraz
W tym roku nie będzie szumnego podsumowania. Nie będzie kolażu z moimi pracami z tego roku, ponieważ zbyt wiele z nich nie pojawiło się na blogu. W tym roku szyłam więcej dla innych niż dla siebie. Zaniedbałam bloga, choć szyciowo czyniłam postępy i zdobywam kolejne stopnie doświadczenia. Próbowałam wielu nowych rzeczy i przełamywałam własne granice, nawet teraz w ostatnim dniu zdecydowałam przełamać się własne uprzedzenia, ale o tym opowiem już w nowym roku, kiedy wycacam mój projekt. To był trudny rok, który wiele mnie nauczył. Dużo się wydarzyło, ale były też rzeczy, które wydarzyć się miały, a nie nastąpiły. Wprowadziłam w moim życiu kilka zmian i mam nadzieję, że przyniosą oczekiwane rezultaty. Spojrzałam też wstecz i zaczęłam wyciągać wnioski. Zwykle zdarza mi się, że zaczynam coś pod koniec roku i kończę dopiero w kolejnym. Tym razem to błaha, całkiem przyjemna rzecz. Ale pochwalę się, kiedy skończę. Dziś ostatni projekt w tym roku. Sukienka w motyle. To bardzo wdzięczna rzecz...

95. Krótki wpis- męska mucha

Obraz
Dziś będzie głównie polecanie źródeł zewnętrznych, ale mojej pracy też trochę będzie. Nie miałam świadomości, że koszule z łamanym kołnierzykiem są w ogóle dostępne w sklepach. Na moje nieszczęście okazało się, że da się coś takiego kupić. Jednocześnie przekonałam się, że znalezienie muchy, która będzie się do niej nadawała to praktycznie misja niemożliwa. Owszem wybór much gotowych (takie też szyłam) jest ogromny, jednak one nie nadają się do takich koszul. Znalazłam ładną jedwabną muchę, jednak ostatecznie zdecydowałam się na uszycie jej samodzielnie. Na początku wydawało mi się to szalenie trudne, wręcz niewykonalne, ale z kłopotu wybawiła mnie Joulenka. I jej blog, a w szczególności ten tutorial.  Bardzo lubię tę blogerkę. Poznałam ją na Instagramie, urzeka mnie swoją naturalnością, pasją tworzenia, radością z prostych rzeczy, które w jej rękach stają się zupełnie niezwykłe. Jej poczucie estetyki jest mi bardzo bliskie. Jeśli chcecie nauczyć się wiązać muszkę klasyczną,...

94. Mała gratka

Obraz
Dawno nie było tu wpisu o wnętrzach. Kiedyś publikowałam więcej postów na ten temat, pokazywałam Wam swoje dekoracje, organizację przestrzeni. Ostatnio się zaniedbałam w tym temacie, choć dosyć często tworzę rzeczy dla domu. Widzieliście fragmenty salonu w wiosennej odsłonie i zimowej szacie. Widzieliście także jesienne dekoracje. Dziś czas na wielkiego pana szmaragda. Ten pomysł chodził za mną od zeszłego roku, jednak rozwój tematu nie był jakoś specjalnie dynamiczny. Tej jesieni się to zmieniło i dziś prezentuję Wam mój salon. Owszem. Jest posprzątany i są wyniesione z niego niepotrzebne rzeczy, które na co dzień powinny znajdować się w innych pomieszczeniach, a zazwyczaj bytują w salonie. Ale jak przychodzą goście, to salon tak wygląda, więc dla Was specjalnie też go posprzątałam, bo przecież jesteście u mnie z wirtualną wizytą i się Wam to należy. Ale nie tylko pokój posprzątałam. Zrobiłam zdjęcia salonu przed remontem i znalazłam je ostatnio w czeluściach mojego komputera. Sami...

93. Delikatna sukienka na lato

Obraz
Tak, tak na lato. Wiem, że jest jesień, ale nie zdążyłam niestety umieścić wpisu, kiedy jeszcze trwało astronomiczne lato. Dziś panuje taki trend, żeby nosić letnie, zwiewne sukienki do grubych wełnianych swetrów i ciężkich płaszczy i zimowych butów. U mnie to nie przejdzie. To mi nie pasuje. Więc letnia sukienka ukazuje się tu w typowo letniej osłonie. Ten materiał bardzo mi się spodobał. Jest wzorzysty i ma piękne kolory, uwielbiam połączenie niebieskiego z czerwienią. Białe tło nadaje lekkości i letniego charakteru. Na początku chciałam uszyć ją z podszewką, bo materiał wydawał się bardzo delikatny i prześwitujący. Jednak postanowiłam najpierw uszyć część wierzchnią i sprawdzić czy materiał faktycznie prześwituje. Okazało się, że mimo delikatności materiał nie przepuszcza światła. Zrezygnowałam z podszewki, co zwiększyło funkcjonalność sukienki, bo idealnie sprawdza się podczas upałów, których w tym roku nie brakowało. Dzięki kolorystyce jest naprawdę uniwersalna. Dobrze ko...

92. Zielona koszulka

Obraz
Dziś znowu dziecięce ubranka. Ale spokojnie, nie martwcie się, to jeszcze nie koniec! Tym razem koszulka uszyta z materiału ze sklepu. wybrana samodzielnie przez dziedzica. Matka dzielnie próbowała namówić na kolor niebieski, ale wysiłki spełzły na niczym i zielony zawitał w dziecięcej komodzie. Muszę przyznać, że to nie jest mój ulubiony kolor, ale dziecku nie odmawiam.  Uważni czytelnicy na pewno spostrzegli, że w tle widać kocyk, który kiedy zrobiłam na szydełku. I dla stęsknionych tych robótek mam dobrą wiadomość, że jesienią pojawią się wpisy o tej tematyce. Lubię ubierać moje dziecko w zdecydowane kolory, choć faktycznie niebieski jest zazwyczaj na pierwszym miejscu. Połączenie jasnego odcienia zieleni i nasyconego błękitu prezentuje się bardzo dobrze na małym człowieczku, spaceruje sobie taka plama koloru. Z chłopcami jest tak, że z fasonami to sobie za bardzo poszaleć nie można, więc odbijam to sobie szyjąc kolorowe ubranka. Czekam, aż w Lidlu będzie wre...

91. Tiszercik

Obraz
Dziś prezentuję Wam coś, czego jeszcze tu nie było. Owszem szyłam już akcesoria dla dzieci, robiłam na drutach ubranka. Teraz połączeniu obu tych działalności - pierwsze uszyte ubranko dla dziecka.  

89. Spodnie z wysokim stanem

Obraz
Wreszcie wakacje! Nie mogłam się doczekać tego beztroskiego czasu, kiedy można oczyścić głowę, zrelaksować się i nadrobić zaległości z ostatnich miesięcy. Po prostu złapać oddech, bo nowe wyzwania czekają, nie tylko mnie, więc trzeba się do nich przygotować. Te wakacje mam zamiar spędzić na pełnym relaksie. Robić tylko to co chcę, tylko to co dla mnie łatwe. Żadne nauki, stresy i inne. Zawsze tak mówię, a potem się wleką za mną sprawy z wakacji nie zamknięte, bo mi się nudziło. Żadne nudzenie w tym roku - wypoczywanie. Ale dziś, coś jeszcze z roku szkolnego. Spodnie, takie eleganckie, nie obcisłe rurki, w których się lubuję. Spodnie z naprawdę wysokim stanem, a nie takim, który kończy się nad kolcami biodrowymi. Są wygodne i ładnie prezentują się z butami na obcasie, a w wersji mniej oficjalnej dobrze wyglądają z tenisówkami.

88. Amarantowa sukienka dresowa

Obraz
Dawno mnie tu nie było... Ale jestem i to jest najważniejsze! Sukienka miała być wygodna, schludna, trochę taka codzienna, ale nie do końca zwyczajna. Miała być czerwona, ale oczywiście nie wyszło. Jest ciemnoróżowa, w trudnym do uchwycenia przez aparat kolorze. Już, już miałam wziąć odpowiedni kawałek czerwonego materiału, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłam i wymieniłam bal ze stołu krojniczego. Naprawdę, praktycznie wyrwałam pani z ręki belę materiału. Cała ja.