Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sukienki

111. Granatowa sukienka z guzikami

Obraz
 Lato powoli nas żegna, czy nam się to podoba czy nie. Ale ostatnie ciepłe promienie pozwalają nacieszyć się letnią garderobą.  Ta sukienka to również dzieło na podstawie wykroju Sukienki Swobodnej od  Twoje Wykroje.  Tym razem sięgnęłam po wersję B. Dawno nie miałam sukienki o takim fasonie. Zdecydowanie częściej sięgam po sukienki zbliżone do wersji A. Jednak sukienka ta wydała mi się dosyć praktyczna i doszłam do wniosku, że warto przyjrzeć się temu rozwiązaniu.  Uszyłam ją z tego samego typu tkaniny, co sukienkę bordową. To również muślin bawełniany typu double gaze. Bardzo dobrze się go nosi, przepuszcza powietrze.Ma głęboki granatowy kolor z białami gwiazdeczkami.   Sukienka kojarzy mi się z modą koreańską. Ta długość, opływowość, naturalne tkaniny. Choć nie jest to stylistyka, którą wybieram najczęściej, ale czasem mam ochotę na coś bardziej nonszalanckiego, trochę babcinego. Po prostu czegoś do ubrania i niemartwienia się potem o to co się ma na sob...

110. Bordowa letnia sukienka

Obraz
 Nie było mnie tutaj tak długo, że zaskoczył mnie nowy interfejs nawigacji Bloggera! Muszę przyznać, że nieźle to wygląda i chyba szybko się do niego przyzwyczaję.  Wreszcie nadeszło upragnione przeze mnie upalne lato. Gorące dni i ciepłe noce. Takie lato lubię najbardziej. W zeszłym roku bardzo nas rozpieściło, a przynajmniej mnie. W tym roku przypomniało, dlaczego w języku polskim jest rodzaju nijakiego.  Dziś prezentuję Wam sukienkę, którą uszyłam z wykroju Sukienka Swobodna od Joulenka , która prowadzi sklep Twoje Wykroje . Na blogu pojawił się już wpis z udziałem Spódnicy Luzackiej, pojawi się ich jeszcze kilka.  

96. Motyla noga, to już koniec roku

Obraz
W tym roku nie będzie szumnego podsumowania. Nie będzie kolażu z moimi pracami z tego roku, ponieważ zbyt wiele z nich nie pojawiło się na blogu. W tym roku szyłam więcej dla innych niż dla siebie. Zaniedbałam bloga, choć szyciowo czyniłam postępy i zdobywam kolejne stopnie doświadczenia. Próbowałam wielu nowych rzeczy i przełamywałam własne granice, nawet teraz w ostatnim dniu zdecydowałam przełamać się własne uprzedzenia, ale o tym opowiem już w nowym roku, kiedy wycacam mój projekt. To był trudny rok, który wiele mnie nauczył. Dużo się wydarzyło, ale były też rzeczy, które wydarzyć się miały, a nie nastąpiły. Wprowadziłam w moim życiu kilka zmian i mam nadzieję, że przyniosą oczekiwane rezultaty. Spojrzałam też wstecz i zaczęłam wyciągać wnioski. Zwykle zdarza mi się, że zaczynam coś pod koniec roku i kończę dopiero w kolejnym. Tym razem to błaha, całkiem przyjemna rzecz. Ale pochwalę się, kiedy skończę. Dziś ostatni projekt w tym roku. Sukienka w motyle. To bardzo wdzięczna rzecz...

93. Delikatna sukienka na lato

Obraz
Tak, tak na lato. Wiem, że jest jesień, ale nie zdążyłam niestety umieścić wpisu, kiedy jeszcze trwało astronomiczne lato. Dziś panuje taki trend, żeby nosić letnie, zwiewne sukienki do grubych wełnianych swetrów i ciężkich płaszczy i zimowych butów. U mnie to nie przejdzie. To mi nie pasuje. Więc letnia sukienka ukazuje się tu w typowo letniej osłonie. Ten materiał bardzo mi się spodobał. Jest wzorzysty i ma piękne kolory, uwielbiam połączenie niebieskiego z czerwienią. Białe tło nadaje lekkości i letniego charakteru. Na początku chciałam uszyć ją z podszewką, bo materiał wydawał się bardzo delikatny i prześwitujący. Jednak postanowiłam najpierw uszyć część wierzchnią i sprawdzić czy materiał faktycznie prześwituje. Okazało się, że mimo delikatności materiał nie przepuszcza światła. Zrezygnowałam z podszewki, co zwiększyło funkcjonalność sukienki, bo idealnie sprawdza się podczas upałów, których w tym roku nie brakowało. Dzięki kolorystyce jest naprawdę uniwersalna. Dobrze ko...

88. Amarantowa sukienka dresowa

Obraz
Dawno mnie tu nie było... Ale jestem i to jest najważniejsze! Sukienka miała być wygodna, schludna, trochę taka codzienna, ale nie do końca zwyczajna. Miała być czerwona, ale oczywiście nie wyszło. Jest ciemnoróżowa, w trudnym do uchwycenia przez aparat kolorze. Już, już miałam wziąć odpowiedni kawałek czerwonego materiału, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłam i wymieniłam bal ze stołu krojniczego. Naprawdę, praktycznie wyrwałam pani z ręki belę materiału. Cała ja.

82. Dżisowa sukienka do kolekcji

Obraz
Dziś zakończymy serię wpisów o sukienkach- siostrach. Ostatnia odsłona wykroju z Szycia Krok po Kroku nr 2/2016.

80. Kotki z kołnierzykiem

Obraz
Dziś ostatnia sukienka z serii, jednak to nie koniec całego cyklu! Podsumujemy sobie jeszcze całą serię i będzie też post diy, dość luźno związany z treścią postów.  Być może cykl zostanie kiedyś uzupełniony o kolejne pozycje, na razie na tym poprzestanę. Dalej szalejemy z kolorem, wzorem, formą.  

79. Malinowy sorbet

Obraz
Zawsze robią na mnie wrażenie typy kobiecej urody, które mogą sobie pozwolić na minimum środków, a wyglądają na maksimum możliwości. Np. kobieta ma na sobie prostą czarną sukienkę, całkiem, bez zaznaczonej talii, bez ozdobników, zaszewek, prosta fryzura i bardzo delikatny, wręcz niezauważalny makijaż i wygląda jak milion dolarów. Zazdroszczę kobietom, które mogą ubrać szarość, beż, jakiś zgaszony, mało zdecydowany kolor i wyglądać intrygująco. To takie kobiety, których uroda dziwnie gaśnie pod "ciężarem" wzorów i kolorów. Ja do tej grupy zdecydowanie nie należę. Żałuję czasem. W moim wypadku trzeba naprawdę mocnego środka wyrazu, by podkreślić, to co najlepsze. Mocny kontrast, wyraźny wzór, czysty kolor w chłodnym odcieniu - taki bezkompromisowy. Że wiadomo, że to róż, nie żadna zgaszona landrynka, że to lazur, nie jakiś dżinsowy odcień, biel musi być bielą, a czerń czernią. To co dla niektórych jest nadmiarem, dla mnie jest neutralem. Tak jak w wypadku tej sukienki, którą dz...

78. Raz na ludowo, dwa na ludowo!

Obraz
Wracam znów po dłuższej przerwie z nową werwą. Tym razem przygotowałam serię kilku postów, które będą stanowić pewien zamknięty cykl. Planuję trzy posty (razem z tym), post podsumowujący oraz post "ekstra" z małym tutorialem. Miały być cztery posty główne, ale stwierdziłam, że to niepotrzebne powielanie tematu. W pierwszym poście przedstawiam sukienki - bliźniaczki. Sukienki, które dziś prezentuję powstały już jakiś czas temu na określone okazje. Jednak noszę je też "normalnie". Same w sobie są dość strojne i rzucają się w oczy (w zasadzie wszystkie sukienki w cyklu takie są), dlatego dodatki do nich są bardziej stonowane. Szerzej omówię je przy podsumowaniu, teraz skupię się bardziej na opisie sukienek. Te powstały jako sukienki na wesele. Wszystkie ubrania z tego cyklu uszyłam na podstawie wykroju z Szycia Krok po Kroku 2/2016. Będziecie mieli okazję zobaczyć jak za pomocą prostego wykroju można stworzyć spójną, ale jednocześnie różnorodną kolekcję. Czynnikiem s...

74. Tulipanowa sukienka z kołnierzem

Obraz
Ten projekt nie jest typowy. Rzadko czerpię wzory ze świata popkultury, gwiazd, celebrytek. Wolę obserwować zwykłych ludzi na ulicy i inspirować się nimi. Ale czasem robię wyjątki.

32. Panna Młoda

Obraz
Już nie panna, choć młoda jeszcze jestem. W poszukiwaniu idealnej kreacji na ten wymarzony dzień nikt mi nie towarzyszył. Dobre rady mamy i przyjaciółki oraz własna intuicja doprowadziły mnie do projektu, który samodzielnie uszyłam.  Założenie było jedno- ma nie być bezy. Nie wyobrażałam sobie, żebym mogła ubrać coś takiego. Przez drobny wypadek, który miał miejsce kilka lat temu nie mogłam sobie pozwolić na kreację odsłaniającą nogi, o której marzyłam. Znalazłam wzór ponadczasowy i uniwersalny, który ładnie podkreślał sylwetkę i pozwolił się wyróżnić z tłumu, a jednocześnie dawał poczucie swobody. Włosy też musiałam obciąć przed ślubem, bo sprawiały olbrzymie trudności w pielęgnacji, a ich kondycja nie była najlepsza i nie wyglądałyby ładnie. Żeby nie było-  nie jestem typem buntowniczki, jak część ludzi to widziała, ale raczej osobą, która wychodzi z założenia, że nic na siłę. Welonu nie było, bo tak zabudowana koronkowa kreacja nie potrzebowała jego towarzystwa, zre...

23. Niebieska sukienka

Obraz
W Wielki Czwartek obudziłam się i stwierdziłam, że zabraknie mi sukienek na święta. Miałam co ubrać w Czwartek, Piątek, Sobotę i Niedzielę, ale na Poniedziałek brakowało mi sukienki. Stwierdziłam, że sobie uszyję, ładną, uroczą i niebieską! Tak naprawdę nie lubię niebieskiego, ale dobrze w nim wyglądam i coraz częściej wybieram właśnie ten kolor, bo jest bardzo twarzowy. Wykrój jest wzięty z Burdy 8/ 2012. Z tym, ze dokonałam kilku zmian. Pierwsza to taka, że przód skroiłam z całości i zrobiłam zakładki, a nie wszywałam wstawek, co jest moim zdaniem trudniejsze. Druga bardzo istotna to brak podszewki i co za tym idzie stworzenie podkroju pach oraz odszycia szyi. Trzecią wprowadzoną przeze mnie zmianą jest układ i długość spódnicy - lekko poszerzyłam wykrój i nadałam mu lekki skos, zamiast marszczenia pokusiłam się na fałdy i skróciłam ją o kilka centymetrów, bo oryginalnie była stanowczo zbyt długa. Po tych poprawkach sukienka jest do przyjęcia. Chociaż w kolejnym podejściu do tego mo...