Posty

Wyświetlam posty z etykietą Czerwień

110. Bordowa letnia sukienka

Obraz
 Nie było mnie tutaj tak długo, że zaskoczył mnie nowy interfejs nawigacji Bloggera! Muszę przyznać, że nieźle to wygląda i chyba szybko się do niego przyzwyczaję.  Wreszcie nadeszło upragnione przeze mnie upalne lato. Gorące dni i ciepłe noce. Takie lato lubię najbardziej. W zeszłym roku bardzo nas rozpieściło, a przynajmniej mnie. W tym roku przypomniało, dlaczego w języku polskim jest rodzaju nijakiego.  Dziś prezentuję Wam sukienkę, którą uszyłam z wykroju Sukienka Swobodna od Joulenka , która prowadzi sklep Twoje Wykroje . Na blogu pojawił się już wpis z udziałem Spódnicy Luzackiej, pojawi się ich jeszcze kilka.  

103. Pierwsza niedziela adwentu

Obraz
Gdy na zewnątrz robi się coraz chłodniej, czas wyciągnąć wełniane płaszcze i ciepłe szale, do pracy wstaję, gdy jest ciemno i wracam już po zachodzie słońca, to wiem, że zbliża się koniec roku, a wraz z nim kolejne Boże Narodzenie. Ale zanim to nastąpi to kolejna okazja do przeżycia jednego z moich ulubionych okresów roku: Adwentu. Pierwsza niedziela adwentu to równocześnie początek nowego roku kościelnego. W tę niedzielę przypominamy sobie znów, że nad naszym światem panuje Bóg i to on zadecyduje o jego końcu. Że w każdej chwili powinniśmy być gotowi na Jego ponowne przyjście. Nie tylko na nadchodzące święta, ale zawsze. Uwielbiam Adwent, uwielbiam Boże Narodzenie. To mój ulubiony czas w roku, choć jest bardzo wymagający. W ciągu tych czterech niedziel podzielę się z Wami tym, co robię w adwent i jak przygotowuję się do świąt. Dziś dwa symbole adwentowe, które w moim domu wyznaczają jego rytm: kalendarz adwentowy i wieniec adwentowy. Kalendarz adwentowy Kalendarz adwentowy to ...

100. Worek na buty

Obraz
Setny post... Pięknie to wygląda. Miało być coś specjalnego, takiego wyjątkowego, jakaś super wystrzałowa sukienka, niesamowity płaszcz, jakieś wielkie WOW! po prostu. Ale moja przewrotna dusza i jeszcze bardziej przekorny los sprawiły, że będzie dziś "tylko" worek na kapcie. Ale czy to tylko worek? Z jednej strony tak, a z drugiej czuję, że to jeden z ważniejszych przedmiotów w życiu dziecka. Ja do dziś pamiętam mój pierwszy worek na kapcie! Był z grubego płótna w kolorze naturalnym, lekko wybielonym i była na nim duża uśmiechnięta biedronka niosąca książki. Naprawdę! I kiedy o tym pomyślę, to inaczej na to patrzę. Pamiętam niektóre zabawki, ubrania i właśnie ten worek. Kolejnych już nie. Ten pierwszy. Mam nadzieję, że dziedzic też zapamięta. Choć ciocie nie bardzo rozumieją koncepcję: Mam w przedszkolu las i jeża. To zdanie, mimo wszystko to wypowiadane jest z wyraźną dumą i zadowoleniem. Przy szyciu worka posłużyłam się moimi ulubionymi szwami francuskimi. Uw...

98. Szydełkowa chusta

Obraz
Pewnie tego nie pamiętacie, bo nawet ja tego nie pamiętam, ale blogowanie zaczęło się właśnie od szydełka i drutów. Więc dziś taki powrót do źródeł. Moje zamiłowanie do dziwnych odcieni różu z wiekiem się pogłębia i mam coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednich nazw na kolory, które wybieram do swojej garderoby. Jest to tym trudniejsze, że kolory te jednocześnie są bardzo niewdzięczne w fotografowaniu i oddanie ich rzeczywistej barwy - odcienia, nasycenia, głębi jest bardzo trudne. Możecie mieć wrażenie, że na każdym zdjęciu jest inny kolor. Faktycznie, nie są identyczne, bo były robione w różnych oświetleniach i w rzeczywistości ten kolor tez zachowuje się różnie w zależności od światła. Jest po prostu wielowymiarowy. Ale jaki to kolor. Ja przyjmuję, ze jest to jagodowy róż. Już nie fioletowy, ale jeszcze nie całkiem różowy. Trochę jak bordowy z dodatkiem niebieskiego tonu. Można by powiedzieć, że oberżynowy. W palecie jednego z producentów torebek używa się określenia San...

96. Motyla noga, to już koniec roku

Obraz
W tym roku nie będzie szumnego podsumowania. Nie będzie kolażu z moimi pracami z tego roku, ponieważ zbyt wiele z nich nie pojawiło się na blogu. W tym roku szyłam więcej dla innych niż dla siebie. Zaniedbałam bloga, choć szyciowo czyniłam postępy i zdobywam kolejne stopnie doświadczenia. Próbowałam wielu nowych rzeczy i przełamywałam własne granice, nawet teraz w ostatnim dniu zdecydowałam przełamać się własne uprzedzenia, ale o tym opowiem już w nowym roku, kiedy wycacam mój projekt. To był trudny rok, który wiele mnie nauczył. Dużo się wydarzyło, ale były też rzeczy, które wydarzyć się miały, a nie nastąpiły. Wprowadziłam w moim życiu kilka zmian i mam nadzieję, że przyniosą oczekiwane rezultaty. Spojrzałam też wstecz i zaczęłam wyciągać wnioski. Zwykle zdarza mi się, że zaczynam coś pod koniec roku i kończę dopiero w kolejnym. Tym razem to błaha, całkiem przyjemna rzecz. Ale pochwalę się, kiedy skończę. Dziś ostatni projekt w tym roku. Sukienka w motyle. To bardzo wdzięczna rzecz...

93. Delikatna sukienka na lato

Obraz
Tak, tak na lato. Wiem, że jest jesień, ale nie zdążyłam niestety umieścić wpisu, kiedy jeszcze trwało astronomiczne lato. Dziś panuje taki trend, żeby nosić letnie, zwiewne sukienki do grubych wełnianych swetrów i ciężkich płaszczy i zimowych butów. U mnie to nie przejdzie. To mi nie pasuje. Więc letnia sukienka ukazuje się tu w typowo letniej osłonie. Ten materiał bardzo mi się spodobał. Jest wzorzysty i ma piękne kolory, uwielbiam połączenie niebieskiego z czerwienią. Białe tło nadaje lekkości i letniego charakteru. Na początku chciałam uszyć ją z podszewką, bo materiał wydawał się bardzo delikatny i prześwitujący. Jednak postanowiłam najpierw uszyć część wierzchnią i sprawdzić czy materiał faktycznie prześwituje. Okazało się, że mimo delikatności materiał nie przepuszcza światła. Zrezygnowałam z podszewki, co zwiększyło funkcjonalność sukienki, bo idealnie sprawdza się podczas upałów, których w tym roku nie brakowało. Dzięki kolorystyce jest naprawdę uniwersalna. Dobrze ko...

78. Raz na ludowo, dwa na ludowo!

Obraz
Wracam znów po dłuższej przerwie z nową werwą. Tym razem przygotowałam serię kilku postów, które będą stanowić pewien zamknięty cykl. Planuję trzy posty (razem z tym), post podsumowujący oraz post "ekstra" z małym tutorialem. Miały być cztery posty główne, ale stwierdziłam, że to niepotrzebne powielanie tematu. W pierwszym poście przedstawiam sukienki - bliźniaczki. Sukienki, które dziś prezentuję powstały już jakiś czas temu na określone okazje. Jednak noszę je też "normalnie". Same w sobie są dość strojne i rzucają się w oczy (w zasadzie wszystkie sukienki w cyklu takie są), dlatego dodatki do nich są bardziej stonowane. Szerzej omówię je przy podsumowaniu, teraz skupię się bardziej na opisie sukienek. Te powstały jako sukienki na wesele. Wszystkie ubrania z tego cyklu uszyłam na podstawie wykroju z Szycia Krok po Kroku 2/2016. Będziecie mieli okazję zobaczyć jak za pomocą prostego wykroju można stworzyć spójną, ale jednocześnie różnorodną kolekcję. Czynnikiem s...