Mój balkon powoli zaczyna przypominać coś ładnego. Kwiatów coraz więcej, porządek. Sąsiedzi już na mnie nie krzyczą, że poremontowe śmieci leżą bezładnie. Nawet kolor kafelek zaczyna być widoczny.
Dziś komplet na urodziny. Pudełko, a do pudełka dołączona kartka z życzeniami. Wszystko utrzymane w radosnej, letniej kolorystyce. Jest dziewczęco, wdzięczne i świeżo, bo i sama solenizantka młodziutka jest jeszcze. Starałam się, żeby nie było dziecinnie, ale też nie zbyt poważnie. Coś pomiędzy światem dzieci, światem dorosłych, ale bardzo wesołego i bez patosu, ale już trochę kobieco. Ot, takie naście lat.