Posty

Wyświetlam posty z etykietą Szalik

105. Trzecia niedziela adwentu

Obraz
Trzecia niedziela adwentu już praktycznie za nami. W okolicach Bożego Narodzenia dużo mówi się o prezentach. Reklamy rozbudzają nasze pożądanie, spcece od marketingu próbują nas namówić na kupno jak największej liczby prezentów. Wiele fundacji w tym czasie uaktywnia się apelując do naszych serc, by dla każdego święta były wyjątkowym czasem. Gdzieś tam w tle mówi się, że istotne jest nie tylko przyjmowanie podarunków, ale też dawanie od siebie. Żyjemy w świecie, w którym można kupić wiele niezwykłych towarów, a świat dzieli się na ludzi, którzy twierdzą, że wszystko ma swoją cenę i na tych, którzy uparcie tkwią w przekonaniu, że niektórych rzeczy kupić nie można. Warto o tym pamiętać, gdy wybieramy się na świąteczne zakupy. Trzecia niedziela adwentu to czas, gdy mam już większość prezentów przygotowanych do rozdania. Zagracają moją szafkę. W świąteczny ranek wyda się ona taka pusta i smutna bez kolorowych pakunków. Mam trochę fioła na tym punkcie. Każdego roku wybieram jakiś styl, kol...

101. Minionkowe kompleciki

Obraz
Niemal każdy post zaczynam słowami, długo mnie tu nie było, będę pisać częściej. Ale czy ma sens się tłumaczyć? Jak wiecie to moje miejsce i nie mam zamiaru się tu kajać. Jest to moje hobby i przyjemność, więc będę publikować tak często jak mi się podoba, bo na pierwszym miejscu jest szycie, a pisanie bloga to miły dodatek i asumpt do dalszego rozwoju. Dziś chciałam Wam pokazać jesienno- zimowe czapeczki z kominami dla przedszkolaków. Choć lato jeszcze w pełni (ja też mam na maszynie jeszcze letnie ubrania), to na dzisiejsze wejście wybrałam właśnie je. Przepis ma ten uroczy i praktyczny komplet znajdziecie w książce "Mamo, uszyj mi!" Choć od razu zaznaczam, że jeżeli szyjecie czapeczkę z grubszych dzianin, to warto wybrać rozmiar, nawet dwa większy niż wypada na dziecko. Ja uszyłam oba z dresówki w minionki i dzianiny minky. Komplety są dwustronne. Przez użytkowników są lubiane, bardzo podoba im się zwłaszcza mięciutki polarek w kropeczki na kominie, który delikatnie ok...

98. Szydełkowa chusta

Obraz
Pewnie tego nie pamiętacie, bo nawet ja tego nie pamiętam, ale blogowanie zaczęło się właśnie od szydełka i drutów. Więc dziś taki powrót do źródeł. Moje zamiłowanie do dziwnych odcieni różu z wiekiem się pogłębia i mam coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednich nazw na kolory, które wybieram do swojej garderoby. Jest to tym trudniejsze, że kolory te jednocześnie są bardzo niewdzięczne w fotografowaniu i oddanie ich rzeczywistej barwy - odcienia, nasycenia, głębi jest bardzo trudne. Możecie mieć wrażenie, że na każdym zdjęciu jest inny kolor. Faktycznie, nie są identyczne, bo były robione w różnych oświetleniach i w rzeczywistości ten kolor tez zachowuje się różnie w zależności od światła. Jest po prostu wielowymiarowy. Ale jaki to kolor. Ja przyjmuję, ze jest to jagodowy róż. Już nie fioletowy, ale jeszcze nie całkiem różowy. Trochę jak bordowy z dodatkiem niebieskiego tonu. Można by powiedzieć, że oberżynowy. W palecie jednego z producentów torebek używa się określenia San...