Posty

28. Wtorkowe inspiracje

Obraz
Dziś garść inspiracji, które wiążą się z bardzo ważnym dla mnie dniem. Domyślicie się zapewne co to za dzień. Przedstawiam tu te elementy, których wybór należy wyłącznie do mnie. Inne, niestety, wybierają inni, bo wiedzą ponoć lepiej.

27. Piżamowe spodnie

Obraz
Gdyby rok temu ktoś powiedział mi, że pokocham spodnie piżamowe, zaśmiałabym mu się w twarz i stwierdziła, że to niemożliwe. Ale okoliczności natury medyczno- estetycznej zmusiły mnie do szukania innych rozwiązań modowych niż miniówki i obcisłe dżinsy. Błądziłam więc po galerii, nie do końca zadowolona z życia, ale pełna nadziei na lepsze jutro. Znalazłam w C&A spodnie idealne, takich jakich szukałam. Piżamowe. Wygodne, luźno okrywające sylwetkę. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, mama uszyła mi podobne i przestałam w nich chodzić dopiero, kiedy z nich wyrosłam. Ale zaraz....

26. Spódnica w grochy

Obraz
Grochy. Magia. Grochy raz są duże, raz malutkie, czasem średnie. Czasem się o nich zapomina, innym razem wracają do łask. Klasyczne i ekstrawaganckie. Jedno też mnie w nich ciekawi, że to jedyny wzór, który robi na mężczyznach wrażenie. Raz, że potrafią go nazwać, grochy to grochy i mówią "grochy", a nie "kropki". Dwa, że odróżniają z tłumu, to nie to samo co kwiaty i nie to co krata, bo np. pepitka to kratka, według mężczyzn, a wzór paisley, to kwiatki. Grochy to grochy, niesamowita sprawa. Trzy, groszki to coś co pobudza męską wyobraźnię. Żadne kwiatki, paski, kratki tego nie robią z męskim umysłem, co wyczyniają groszki. Nie jest to dla mnie zrozumiałe. Dziś grochy w wersji max. Duże, białe na niebieskim tle. Bardzo lubię tę spódnicę. Uszyta z tego samego wykroju co poprzednia . Zmieniałam (moje ulubione słowo ostatnio) usytuowanie zamka i przełożyłam go na tył, rezygnując z krycia na rzecz metalowych ząbków, co ma pełnić funkcję dekoracyjną. Lubię w niej chodzić...

25. Spódniczka bordo

Obraz
Zdaję sobie sprawę z tego, że moje tytuły postów nie są zbyt porywające, ale ogólnie sama nie jestem osobą szczególnie porywającą ani sama tez nie mam siły na porywanie po prostu. W każdym razie spódnica została uszyta na prędce w wigilię Bożego Narodzenia. Tak ja. Jednym okiem doglądałam ciasta, które się piekło i smażących się ryb, a drugim stałam przy maszynie do szycia. Ale to przeszłość. Długo czekała na prezentację, choć to zaskakujące, bo przecież to moja ulubiona spódnica i często w niej chodzę, ale wreszcie cześć jej oddano i zawitała na łamach tegoż skromnego bloga. Spódnica została uszyta na podstawie wykroju z burdy 3/2013, ale zdecydowanie zmieniłam go tak mocno, że praktycznie nie przypomina pierwowzoru. Zmieniłam pasek, zwęziłam go, całą spódnicę nieco podniosłam, to znaczy układa się w pasie, a nie na biodrach jak w oryginalnej wersji. Nie marszczyłam spódnicy tylko ułożyłam ją w fałdy, materiał jest gruby, welwetowy, więc marszczenie go nie było moim zdaniem mądr...

24. Prosty przybornik

Obraz
Będziemy potrzebować: rolki po papierze toaletowym kawałka kartonu włóczki w trzech kolorach kleju typu wikol nożyczek małych kawałeczków filcu igły i nitki guzika; Przyda się też ołówek, może też linijka lub cyrkiel oraz np. monety lub zakrętki. Krok 1: Obrysowujemy obwód rolki. Można również użyć cyrkla i linijki, wtedy obwód będzie idealnie równy. Koło "ozdabiamy" ząbkami, tak jak na zdjęciu, powstanie nam coś takiego jakby słoneczko. To słoneczko trzeba wyciąć. Przyklejamy dno do rolki. Oczywiście przyklejenie ząbków na wierzchu jest wygodniejsze i tak czynimy, bo zasłonimy je później sznurkiem, więc nie musimy się martwić, że będą wyglądać nieestetycznie. Krok 2: Zaczynamy obklejanie rolki sznurkiem czy włóczką, zależy co wzięliście. Więc mamy sznurek i nim oklejamy ciasno rolkę, tak, żeby nie było widać szarego papieru. Do 1/3 wysokości oklejamy jednym kolorem, do 2/3 wysokości drugim i resztę trzecim kolorem. Najlepiej smarować malutkie fragmenc...

23. Niebieska sukienka

Obraz
W Wielki Czwartek obudziłam się i stwierdziłam, że zabraknie mi sukienek na święta. Miałam co ubrać w Czwartek, Piątek, Sobotę i Niedzielę, ale na Poniedziałek brakowało mi sukienki. Stwierdziłam, że sobie uszyję, ładną, uroczą i niebieską! Tak naprawdę nie lubię niebieskiego, ale dobrze w nim wyglądam i coraz częściej wybieram właśnie ten kolor, bo jest bardzo twarzowy. Wykrój jest wzięty z Burdy 8/ 2012. Z tym, ze dokonałam kilku zmian. Pierwsza to taka, że przód skroiłam z całości i zrobiłam zakładki, a nie wszywałam wstawek, co jest moim zdaniem trudniejsze. Druga bardzo istotna to brak podszewki i co za tym idzie stworzenie podkroju pach oraz odszycia szyi. Trzecią wprowadzoną przeze mnie zmianą jest układ i długość spódnicy - lekko poszerzyłam wykrój i nadałam mu lekki skos, zamiast marszczenia pokusiłam się na fałdy i skróciłam ją o kilka centymetrów, bo oryginalnie była stanowczo zbyt długa. Po tych poprawkach sukienka jest do przyjęcia. Chociaż w kolejnym podejściu do tego mo...

22. Dwustronny notes

Obraz
Dziś nietypowo, tego tu jeszcze nie było - notes. Dwustronny. Zobaczyłam go w Biedronce, z jednej strony miętowy w malutkie groszki, a z drugiej różowy w większe kropeczki. Od razu wiedziałam dla kogo i po co. Mam nadzieję, że się spodoba, trzymajcie kciuki. Ma kolorowe marginesy. Z obu stron wykorzystałam mój ulubiony motyw serwetki, którego również nie odmówiłam sobie przy okazji zaproszeń. Jedna strona notesu została utrzymana w różowej tonacji, po prostu ten kolor był za mocny i nie udało mi się go czymś sensowym przełamać, co utrzymywałoby się w tonacji pastelowej. Ta część jest po prostu ucztą dla różowożernych łasuchów. Kwiatuszek na szydełku mi pozostał z jakiejś innej okazji. Rewers notesu jest bardziej kolorowy, bo miętowy jest kłopotliwym kolorem, przynajmniej dla mnie i kilka różnych odcieni tego koloru nie wygląda szczególnie efektownie. Stąd też zabawa pastelowymi barwami, które świetnie sprawują się na groszkowym tle. Mamy tu więcej niż można znieść - powtórzenie koloró...