25.11.2014

32. Panna Młoda


Już nie panna, choć młoda jeszcze jestem.
W poszukiwaniu idealnej kreacji na ten wymarzony dzień nikt mi nie towarzyszył. Dobre rady mamy i przyjaciółki oraz własna intuicja doprowadziły mnie do projektu, który samodzielnie uszyłam.  Założenie było jedno- ma nie być bezy. Nie wyobrażałam sobie, żebym mogła ubrać coś takiego. Przez drobny wypadek, który miał miejsce kilka lat temu nie mogłam sobie pozwolić na kreację odsłaniającą nogi, o której marzyłam. Znalazłam wzór ponadczasowy i uniwersalny, który ładnie podkreślał sylwetkę i pozwolił się wyróżnić z tłumu, a jednocześnie dawał poczucie swobody.
Włosy też musiałam obciąć przed ślubem, bo sprawiały olbrzymie trudności w pielęgnacji, a ich kondycja nie była najlepsza i nie wyglądałyby ładnie. Żeby nie było-  nie jestem typem buntowniczki, jak część ludzi to widziała, ale raczej osobą, która wychodzi z założenia, że nic na siłę.
Welonu nie było, bo tak zabudowana koronkowa kreacja nie potrzebowała jego towarzystwa, zresztą tak naprawdę nie macie pojęcia jak brzydkie są welony z bliska. 

Jak widać można wziąć ślub bez wielu różnych rzeczy. I tak naprawdę wiele zależy właśnie od sukni, ona nadaje charakter nie tylko samej pani młodej, ale także narzuca się panu młodemu, a nawet ich otoczeniu.
Moim ulubionym elementem tego stroju jest kokarda, ona nadaje mu charakter, jest uwieńczeń dzieła i podkreśla jego dziewczęcość i delikatność. Bez kokardy ta sukienka by nie istniała, przynajmniej dla mnie.







To  był najważniejszy jak dotąd projekt, który udało mi się uszyć. Najtrudniejszy, najbardziej wymagający, ale i satysfakcja z niego była ogromna. A najważniejsze jest to, że się podobała Temu, Komu powinna.

6 komentarzy:

  1. Zatkało mnie z deka...Jak to sama!!!? Suknie niesamowita i ślicznie w niej wyglądasz.
    Wszystkiego dobrego na Nowej Drodze Życia Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyna do szycia mi trochę pomogła ;)

      Usuń
  2. Ja też nie mogę uwierzyć, że to suknia ślubna szyta własnoręcznie!!! Wyglądasz w niej jak prawdziwa księżniczka, tak subtelnie i delikatnie... A te krótsze włosy tylko dodają Tobie uroku :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna suknia:) Wyglądasz jak rusałka:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje opinie pomagają tworzyć bloga, dziękuję za każde słowo